NATIVESERVICE polsko niemieckie tłumaczenia online

Lista 5 rzeczy które mogą Cię zaskoczyć w Niemczech.

Niemcy to jeden z najczęściej odwiedzanych krajów przez Polaków. Często przekraczając granicę nie zauważamy wielkich różnic, może poza cenami podanymi w innej walucie czy reklamami w obcym języku. Choć w wielu aspektach życie codzienne w Niemczech i w Polsce jest podobne, istnieją pewne kontrasty. Niektóre z nich są zaskoczeniem tylko przy pierwszej wizycie, inne z kolei dostrzegamy dopiero przy dłuższym pobycie. Oto kilka różnic, które mogą zaskoczyć u naszego zachodniego sąsiada.

1. Płatności bezgotówkowe - nur Bares ist Wahres!

Płatności bezgotówkowe - nur Bares ist Wahres!

Wyjście do sklepu bez portfela? W dzisiejszych czasach to normalka. Zarówno w Niemczech, jak i w Polsce transakcje bezgotówkowe są oczywiście na porządku dziennym. O ile w Niemczech w większości miejscach znajdziemy oczywiście terminal, o tyle nie zawsze uda nam się sfinalizować transakcję, a już w szczególności posiadając zagraniczną kartę. Robiąc zakupy w międzynarodowej sieciówce (Rossmann, Lidl, Zara) czy na stacji benzynowej z reguły nie ma z tym problemu, jednak im bardziej niszowe miejsce, tym prawdopodobieństwo nieudanej transakcji wzrasta. Knajpy, lokalne sklepy, automaty biletowe. Warto nadmienić również, że na imprezach masowych tj. jarmarki świąteczne (Weihnachtsmärkte), Oktoberfest czy wszelkiej maści imprezy okolicznościowe z reguły nie zapłacimy kartą, więc jeśli chcemy uczestniczyć w zabawie, powinniśmy uzbroić się w gotówkę, dużo gotówki...

Na mniejszą popularność transakcji bezgotówkowych składa się kilka czynników. Wiele mówi się o tym, że Niemcy lubią konkrety, a gotówka jest jednym z nich. Nasi sąsiedzi, choć oczywiście świetnie prosperują technologicznie, w życiu codziennym są nieco ostrożni i przezorni. Dlatego też, kiedy u nas rosnącą popularnością cieszą się wszelkiego rodzaju płatności mobilne, jak np. BLIK, a coraz więcej ludzi sięga przy kasie po telefon czy zegarek, w Niemczech nadal spotkamy wiele osób, które potwierdzają transakcję kartą odręcznym podpisem. Płatności zbliżeniowe również nie są szczególnie często spotykane.

2. Kaucja przy zakupie napojów

Kaucja przy zakupie napojów

Dla wielu to już oczywista oczywistość, a mianowicie w Niemczech przy zakupie produktów w plastikowych bądź szklanych butelkach oraz puszkach z reguły do ceny doliczana jest kaucja (niem. Pfand). W zależności od tego, czy mamy do czynienia z butelką wielorazowego (niem. Mehrwegflasche) czy jednorazowego użytku (niem. Einwegflasche), wysokość kaucji różni się.

W butelkach wielorazowego użytku sprzedawane są najczęściej piwo (szklana butelka) i woda (butelka z „grubszego”, mocnego plastiku, niedająca się łatwo zgnieść, zwykle kupowane całymi skrzyneczkami, na które również nalicza się kaucję) czyli to, czego Niemcy piją najwięcej. Cena za taką butelkę waha się od 0,08€ do 0,15€. Niestety nie istnieje jednolite oznakowanie dla takich butelek, zawsze jednak znajdziemy na niej informację „Mehrweg” albo „Mehrwegflasche”, czasami w towarzystwie jakiegoś logo. Takie butelki nadają się do ponownego napełnienia w procesie produkcji.

Przy opakowaniach jednorazowego użytku sprawa wygląda prościej. Wysokość kaucji to niezmienne 0,25€. Nakładana jest w większości przypadków na zwykłe plastikowe butelki, które znamy z polskich sklepów oraz puszki. Wszystkie takie opakowania opatrzone są jednakowym logo. W procesie recyklingu przetwarza się je na inne tworzywa sztuczne.

Zarówno jedne jak i drugie opakowania możemy zwrócić bez paragonu w automacie w niemalże każdym supermarkecie, otrzymując w zamian bon o łącznej wartości kaucji. Możemy go zrealizować przy kasie – odjąć od rachunku, bądź otrzymać zwrot gotówki. Czasami spotkamy osobne automaty dla „Mehrwegflaschen” i osobne dla „Einwegflaschen” + skrzyneczki, a czasami po prostu wszystko razem . Sporadycznie może się zdarzyć, że nie są przyjmowane butelki wielorazowego użytku po napojach, których nie ma w asortymencie danego sklepu.

3. Bez terminu ani rusz!

Bez terminu ani rusz!

Mając do załatwienia sprawę w niemieckim urzędzie należy pamiętać o uprzednim umówieniu się na konkretny termin. Mało kiedy zdarza się, że wskoczymy „z ulicy” i uda nam się coś załatwić. Nie jest to bynajmniej oznaka niemieckiej nieuprzejmości, a raczej sposób funkcjonowania w jaki pracują urzędy czy też banki. Nie należy się raczej doszukiwać drugiego dna, tak po prostu jest i tyle. Niemieckie placówki pracują również stosunkowo krócej niż te w Polsce. Warto więc zawsze dla pewności sprawdzić godziny przyjmowania petentów w poszczególne dni tygodnia.

4. Rejonizacja instytucji usługowych

Rejonizacja instytucji usługowych

O tym, co kryje się pod tym hasłem przekonamy się dopiero wtedy, kiedy zechcemy załatwić coś poza swoim stałym miejscem zamieszkania w Niemczech. Bardzo często zdarza się tak, że we wszelkiego rodzaju instytucjach ogólnopaństwowych istnieje jeszcze dodatkowy podział w zależności od obszaru administracyjnego (niekoniecznie 1:1 z podziałem na kraje związkowe).

I tak standardem jest, że będąc ubezpieczonym w jednej z najpopularniejszych niemieckich firm ubezpieczenia zdrowotnego AOK np. w Monachium, nasza właściwa kasa chorych, do której przynależymy, to AOK Bayern, a nie po prostu AOK. Okaże się to znaczące, kiedy dotychczas mieszkaliśmy w Monachium, tam byliśmy (i wciąż jesteśmy) zameldowani, ale na pół roku zmieniliśmy miejsce zamieszkania i podjęliśmy pracę np. w Hanowerze, gdzie musimy przedłożyć zaświadczenie o ubezpieczeniu zdrowotnym. Wówczas może okazać się konieczne wstąpienie do AOK Niedersachsen, do którego akurat przynależy Hanower, z prośbą o wydanie dodatkowego zaświadczenia o ubezpieczeniu.

W Niemczech istnieje wiele różnych kas chorych (niem. Krankenkassen) i przy nazwie niemal każdej z nich znajdziecie dopisek, który określa jej administracyjny zakres działania. Nie oznacza to oczywiście, że ubezpieczeniem jesteśmy objęci tylko w danym obszarze. Bynajmniej... oznacza to jednak, że chcąc załatwić jakąś konkretną sprawę, najlepiej robić to w placówce, gdzie zawieraliśmy umowę ubezpieczeniową.

Podobnie działają banki. Niezaprzeczalnie najpopularniejszy bank w Niemczech „Sparkasse” działa na tej samej zasadzie. Kiedy chcemy podjąć gotówkę, czy po prostu o coś podpytać. Oczywiście możemy to zrobić w każdym oddziale. Kiedy jednak chcielibyśmy wziąć kredyt, czy też np. zamknąć konto, zapewne w pierwszej linii zostaniemy skierowani do oddziału, w którym zakładaliśmy konto. Choć brzmi to groźnie, w życiu codziennym nie jest jakimś specjalnym utrudnieniem. Bo umówmy się, nie codziennie bierze się pożyczkę w banku. Kiedy jednak zaistnieje taka potrzeba, warto być przygotowanym na różne scenariusze.

5. Meldunek w miejscu zamieszkania

Meldunek w miejscu zamieszkania

Perspektywy na dłuższy pobyt za granicą? Jedną z nadrzędnych rzeczy, która ułatwia codzienne funkcjonowanie, jest zameldowanie się w urzędzie miasta. W Polsce wiele osób, które założyło już nawet własne rodziny, wciąż jest zameldowana w domu rodzinnym z bliżej nieokreślonych przyczyn. Często tak jest po prostu wygodniej. Ze zmianą meldunku nie wiążą się bowiem żadne istotne zmiany, a do niedawana przysparzało to tylko dodatkowych problemów jak np. konieczność wymiany dowodu tożsamości. Najczęściej, my Polacy, po prostu „nie mamy do tego głowy” . Nie wspominając już o studentach, którzy przez cały okres trwania studiów mieszkają poza domem, a niemalże nigdy nie zmieniają w tym czasie miejsca zameldowania.

W Niemczech sprawy mają się nieco inaczej. Zmieniając miejsce pracy, czy też wyjeżdżając na studia, naturalną rzeczą jest zameldowanie się w nowym miejscu. Należy również podkreślić, że nie jest to skomplikowane. Wystarczy udać się do urzędu meldunkowego (niem. Anmeldeamt). Kiedy wynajmujemy mieszkanie, potrzebujemy jedynie zaświadczenia od właściciela, ale jest to dla nich rzecz naturalna. Co ciekawe, mieszkając w akademiku, w których mieszka zdecydowana większość niemieckich studentów, również możemy się tam zameldować.

Oczywiście wszystko jest kwestią naszego wyboru. Jednak zameldowanie się w miejscu w którym faktycznie mieszkamy, pracujemy czy po prostu żyjemy, znacząco ułatwia codzienne funkcjonowanie. W Niemczech wszelkiego rodzaju oficjalna korespondencja, czy to na uczelni, czy w pracy odbywa się drogą pocztową. Dlatego też optymalna sytuacja, to taka, w której nasz adres zameldowania, a zarazem zamieszkania jest adresem do korespondencji. Wprowadza to swego rodzaju ład i porządek, który Niemcy tak bardzo sobie chwalą . Jest to również niezmiernie istotne w odniesieniu do poprzedniego punktu. Kiedy nie chciało nam się zameldować w nowym miejscu po przeprowadzce, możemy np. nie móc otworzyć konta w banku, ponieważ miejscowość, w której jesteśmy zameldowani, przynależy do innego rejonu. W takiej sytuacji to już nie tyle niedogodność, co wręcz niemożność normalnego funkcjonowania, dlatego warto dopełnić tej drobnej formalności.

Chcesz wiedzieć więcej?

Zachęcamy do zapoznania się z pozostałymi materiałami z cyklu „Życie w Niemczech”. Znajdziecie tam wiele przydatnych informacji! Aby być na bieżąco polecamy zapisać się do Newslettera.

Data: 13.12.2019 Godzina: 11:13

Ostatni artykuł

Kindergeld 2020 - Co warto wiedzieć?
Kindergeld 2020 - Co warto wiedzieć?

Kindergeld, czyli jedno z najpopularniejszych świadczeń socjalnych w Niemczech. Zasiłek rodzinny na dzieci. Sprawdź jak je zdobyć oraz ile wynosi KINDERGELD.

Sprawdź co się zmieniło

Facebook

LinkedIn

Nasze społeczności

Godziny otwarcia:
  • Dni robocze: 9:00 - 17:00
  • Sobota: 10:00 - 13:00
Informacje:
Made by CODEMANGASIOR. All rights reserved by NATIVESERVICE.